Jesienne sanktuarium

Pod moim niebem
anioły falują
żółtymi skrzydłami,
w oknach brzozowego lasu
pająk tka witraże,
dębowe organy
zamilkły
w fioletową ciszę.
Lato dosycha
na krzaku dzikiej róży,
dym dziękczynienia
niesie zapach ziół
w otwarty błękit.
W sosnowy ołtarz
stacza się
miedziana hostia
słońca.

Jacek Majcherkiewicz