Mój zakątek

Zapewne trącisz o niego nogą
jadąc do Karmelitów Bosych,
domy wygrzewają się niczym wąż do słońca,
pola wypinają słomiano-zielone piersi
drapane pieszczotliwie ludzkim mozołem.
Wiekowy czas odpoczywa w fioletowym cieniu
dębowo-sosnowej architektury,
anioły patrzą przez olbrzymie witraże
drgająco-wibrujących liści.
Tradycja leży w krypcie pod kościołem
a nowe wznosi się w kadzielnym dymie do góry
z dziesięciorgiem przykazań żądań na jutro.

Jak już trącisz o mój zakątek
zapraszam na głogowe wino,
powiesz czy dobrze zlałem
zeszłoroczną jesień.

Jacek Majcherkiewicz